morsy

Siedząc w noworoczny dzień przed telewizorem oglądałem reportaż z noworocznej kąpieli morsów w Mielnie. Pomyślałem sobie, że to musi być fajna sprawa skoro tyle ludzi się na to zdecydowało. Dlaczego ja, nie miałbym spróbować? Na Wielkanoc 2010 r. pojechaliśmy nad morze. Postanowiłem spróbować. Było około O°C, woda miała 4°C i wiał wiatr. Postępując zgodnie z instruktarzem udzielonym drogą mailową przez prezesa klubu morsów Posejdon z Koszalina, po rozgrzewce wbiegłem do wody. Początek był dziwny ale nie na tyle straszny bym tego nie powtórzył. Zrobiłem to raz i jeszcze raz w kolejnych dniach. W „lany poniedziałek” morsy robiły w Mielnie zakończenie sezonu. Postanowiłem do nich dołączyć. Tam przejmując proporzec klubu morsów Posejdon z rąk prezesa Sylwka Zalewskiego przeszedłem swój „chrzest bojowy”. No i zaraziłem się. Pozytywnie oczywiście! Do tego stopnia, że postanowiłem założyć w Lubaniu klub morsów. Po półtora roku starań udało się znaleźć kilka osób, które 16 października br. weszły ze mną do wody w naszym „morsowisku” na plaży ośrodka Złoty Potok Resort w Złotym Potoku otwierając sezon kąpieli zimnowodnych 2011/2012. Dziś jest nas ponad 20 osób i jesteśmy zarejestrowani w Krajowym Rejestrze Sądowym jako stowarzyszenie Lubańskie Morsy „Kwisa”. Jakie są nasze dalsze przygody z zimną wodą? Zobaczcie sami.  Serdecznie zapraszam.  Wojtek Kozina.

cd. link:  http://morsyluban.wordpress.com/,
http://www.luzyce.info/luban/sezon-na-morsa

http://www.youtube.com/watch?v=klvH1qgGqSU

http://www.youtube.com/watch?v=RNYR4VscORw&feature=related